poniedziałek, 4 listopada 2013

Imagin #2 Niall


Imagin #2 Niall

-Mam dla pani dobrą i złą wiadomość- po tych słowach lekarza poczułam się jak w filmie.
-Poproszę najpierw tą dobrą.
-A więc, pan [t.n] żyje- oh...kamień spadł mi z serca.
-A ta zła?- zaczęłam się bać...
Lekarz wytłumaczył mi co tak naprawdę się stało dzisiaj rano u mnie w domu. Na pewno mi teraz nie uwierzycie, moja reakcja była taka sama. Mój rodzic bezmyślnie wbił sobie nóż w nogę... Nie wiem jak do tego doszło. Szczęście, że żyje. To jest najważniejsze.
Teraz spostrzegłam, że Niall cały czas na mnie patrzy... Odwróciłam się i pomaszerowałam w jego stronę.
-Co się tak uśmiechasz?- zapytał z uśmiechem psychopaty.....
-Z moim tatą wszystko dobrze.
-A co się stało jeśli mogę wiedzieć??
-No jeśli cię to tak interesuje....- opowiedziałam mu co się dzisiaj wydarzyło.
Pogadaliśmy jeszcze trochę. Zleciała kolejna godzina, jak nie więcej. Muszę przyznać, że bardzo dobrze się z nim rozmawiało. Wymieniliśmy się numerami telefonu i niestety musiałam już iść. Zajrzałam jeszcze do już otrzeźwiałego taty i ruszyłam w kierunku samochodu.

2 godziny później

Była dopiero 13 więc na obiad było jeszcze za wcześnie. Myślałam dość dłuższy czas, po powrocie do domu, czy Niall napisze... A może zadzwoni? Nagle mój telefon zaczął brzęczeć. Hahah, gdybyście widzieli moją reakcje, gdy zobaczyłam, że to SMS od Niall'a... Haha.
-Cześć [t.i] ! Masz czas? Chciałbym pójść z tobą na obiad do Nando's :D
No oczywiście. Niall to i Nando's.
-Pewnie :) o której?
-Hmmm... Może tak za godzinkę? Dasz radę?
-Okey. Zdążę :) Do zobaczenia!
-Papa! xx
Miałam nie całą godzinę, więc szybko powędrowałam do szafy. Nie miałam pojęcia co ubrać, ale jakoś rzeczy same mi wpadły w ręce. Poszłam do łazienki, umyłam włosy i przebrałam się w to: http://img.likely.pl/photo/large/20120819/stylizacja-do-szkoly-likely-pl-9ea9ef3b.jpeg
Spojrzałam na zegarek. Była 13;50. Miałam jeszcze 10 minut zanim Niall po mnie przyjdzie, więc wyszperałam z szafy jakąś torebkę i spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.
Tak, to był Horan. Pokiwałam mu z okna, że już schodzę. Muszę przyznać, że na dworze nie było za ciepło.
-Ślicznie wyglądasz.
-Dziękuję. Zwyczajnie wyglądam, ale i tak dziękuje.
Gdy już dotarliśmy na miejsce, zamówiliśmy to co chcieliśmy. Niall stawiał :p
-[t.i], muszę ci coś powiedzieć.- o nie... każdy chłopak zaczyna od tych słów, jeśli chce jej powiedzieć co do niej czuje..
-Słucham?- z jednej strony czułam coś do Horana, ale nie wiedziałam czy on też. Teraz się okaże.
-Chodzi o to, że....

Tak wiem. Ten rozdział jest do dupy xd No nic. Początek pisałam na polskim :p Mam nadzieję, że się wam podoba.
Pozdrowioooonka /Nataa ♥
PS: Tam jest link. Jeśli masz czas to możesz go skopiować i otworzyć w nowej karcie :)
PS2: Tak dla jasności. [t.i] to znaczy 'twoje imię', a [t.n] - 'twoje nazwisko' :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz