środa, 6 listopada 2013

Imagin #3 Niall


Imagin #3 Niall

-Chciałbym ci powiedzieć, że...
KA BUM! Do Nando's wybrały się prawdopodobnie jakieś psychofanki One Direction. Jedna z dziewczyn widząc Niall'a wybiła okno, podbiegła do Horana i zaczęła go obdzierać z ubrań. Biedny chłopak nie zdążył powiedzieć to co chciał, ponieważ ochrona go stamtąd wyprowadziła.

2 tygodnie później

Ostatni raz widziałam Niall'a kiedy wsiadał do samochodu i uciekał przed tłumem oszalałych fanek. Po powrocie z tego dziwacznego spotkania próbowałam się do niego dodzwonić. Niestety nie odbierał. Bałam się, że coś mogło się stać.
Była 15, a ja nie miałam co robić, więc wyszłam na spacer z moim psem Brutusem. W parku usiadłam na ławce, kiedy on bawił się biegając. Nagle ktoś chwycił mnie za rękę. Jakiś koleś w kapturze i okularach powiedział, żebym poszła z nim. Myślałam, że to jakiś pedofil więc uderzyłam go w twarz. Wtedy okulary mu spadły, a ja zobaczyłam, że to był Horan.
-O jezu. Przepraszam, nie wiedziałam, że to ty. Nic ci nie jest?
-Nic się nie stało. Ta, jest spoko. Chciałem pogadać.
-Dobra, tutaj czy gdzieś...- nie dał mi dokończyć zdania.
-Chodź za mną.
Zrobiłam to co mówił. Szliśmy szybkim tempem w stronę lasu. Zatrzymaliśmy się koło złamanego drzewa.
-[t.i] tęskniłem za tobą. Mam złą wiadomość.
-Też tęskniłam... Jaką?
-Mój agent powiedział, że nie mogę się z tobą spotykać... Ale spokojnie będę niegrzeczny Horan i nie będę go słuchać, mam własne życie.- przytulił mnie. W jego objęciu było tak... ciepło.. i bezpiecznie..
-Oh tak się cieszę. A pamiętasz może co chciałeś mi powiedzieć wtedy w Nando's?
-Tak. A więc... Mam nadzieję, że teraz nikt nam nie przeszkodzi. Zakochałem się w tobie. I to coś więcej niż samo zauroczenie. Ja cię kocham.
-Ojeju.. Niall nie wiem co powiedzieć...
-Powiedz czy ty też coś do mnie czujesz. Jeśli nie, trudno zostaniemy przyjaciółmi.
-No... Też cię kocham.
Nasz pierwszy pocałunek na tle zachodzącego słońca. Jak w filmie. Ale cóż, tak to się skończyło, mój książę sprzeciwił się agentowi i byliśmy razem. Jesteśmy już ze sobą rok i mam nadzieję, że to jest miłość do końca życia♥

wtorek, 5 listopada 2013

Co u Koni? & Małe rzeczy

Hejj Kochani!!

Co tam u was?
U mnie okej. dzisiaj byłam w szkole i czuję się lepiej.
Jak było w szkole? Na angielskim- test, a poza tym 5 z hiszpańskiego (tak u mnie w szkole jest hiszpański).
Dzisiaj też Natii rozdawała zaproszenia n nasze urodziny. Będziemy razem wyprawiać, hehe.
Nie mogę uwieżyć, że już jest listopad. dopiero co zaczynały się wakacje!!

Nie dawno na jakimś blogu widziałam "wyzwanie". polegało na tym, ze przez 30 dni trzeba zapisywać w jakimś notatniku (codziennie) rzecz, ktora cie uszczęsliwiła. Nie muszą to być jakieś wielkie rzeczy.małe, ktore wywołały uśmiech na twarzy np.  dobra ocena.
i jak wam sie to podoba? bo mi bardzo :)
/Koniiiii <3
PS. Przepraszam, ze bez zdjęcia, ale nie chce mi się dodać. I przepraszam też za błędy...

ASK!

Eloo!
Byłabym wdzięczna, gdybyście nas trochę popytali lub/i polajkowali :) http://ask.fm/natalasweet   http://ask.fm/konichocolate Z góry dziękuje! :)

Przepraszam :(

Dzisiaj chyba nie dam rady dodać nowej części imaginu o Niall'u. Nie jestem jeszcze pewna, bo może zdąrze napisać do 21;30. Naprawdę przepraszam, ale tak szybko tego nie napisze, a chcę, żeby ta część była jak najlepsza (bo ostatnia).
Pozdroooowionka :) /Nataa ♥

poniedziałek, 4 listopada 2013

Imagin #2 Niall


Imagin #2 Niall

-Mam dla pani dobrą i złą wiadomość- po tych słowach lekarza poczułam się jak w filmie.
-Poproszę najpierw tą dobrą.
-A więc, pan [t.n] żyje- oh...kamień spadł mi z serca.
-A ta zła?- zaczęłam się bać...
Lekarz wytłumaczył mi co tak naprawdę się stało dzisiaj rano u mnie w domu. Na pewno mi teraz nie uwierzycie, moja reakcja była taka sama. Mój rodzic bezmyślnie wbił sobie nóż w nogę... Nie wiem jak do tego doszło. Szczęście, że żyje. To jest najważniejsze.
Teraz spostrzegłam, że Niall cały czas na mnie patrzy... Odwróciłam się i pomaszerowałam w jego stronę.
-Co się tak uśmiechasz?- zapytał z uśmiechem psychopaty.....
-Z moim tatą wszystko dobrze.
-A co się stało jeśli mogę wiedzieć??
-No jeśli cię to tak interesuje....- opowiedziałam mu co się dzisiaj wydarzyło.
Pogadaliśmy jeszcze trochę. Zleciała kolejna godzina, jak nie więcej. Muszę przyznać, że bardzo dobrze się z nim rozmawiało. Wymieniliśmy się numerami telefonu i niestety musiałam już iść. Zajrzałam jeszcze do już otrzeźwiałego taty i ruszyłam w kierunku samochodu.

2 godziny później

Była dopiero 13 więc na obiad było jeszcze za wcześnie. Myślałam dość dłuższy czas, po powrocie do domu, czy Niall napisze... A może zadzwoni? Nagle mój telefon zaczął brzęczeć. Hahah, gdybyście widzieli moją reakcje, gdy zobaczyłam, że to SMS od Niall'a... Haha.
-Cześć [t.i] ! Masz czas? Chciałbym pójść z tobą na obiad do Nando's :D
No oczywiście. Niall to i Nando's.
-Pewnie :) o której?
-Hmmm... Może tak za godzinkę? Dasz radę?
-Okey. Zdążę :) Do zobaczenia!
-Papa! xx
Miałam nie całą godzinę, więc szybko powędrowałam do szafy. Nie miałam pojęcia co ubrać, ale jakoś rzeczy same mi wpadły w ręce. Poszłam do łazienki, umyłam włosy i przebrałam się w to: http://img.likely.pl/photo/large/20120819/stylizacja-do-szkoly-likely-pl-9ea9ef3b.jpeg
Spojrzałam na zegarek. Była 13;50. Miałam jeszcze 10 minut zanim Niall po mnie przyjdzie, więc wyszperałam z szafy jakąś torebkę i spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.
Tak, to był Horan. Pokiwałam mu z okna, że już schodzę. Muszę przyznać, że na dworze nie było za ciepło.
-Ślicznie wyglądasz.
-Dziękuję. Zwyczajnie wyglądam, ale i tak dziękuje.
Gdy już dotarliśmy na miejsce, zamówiliśmy to co chcieliśmy. Niall stawiał :p
-[t.i], muszę ci coś powiedzieć.- o nie... każdy chłopak zaczyna od tych słów, jeśli chce jej powiedzieć co do niej czuje..
-Słucham?- z jednej strony czułam coś do Horana, ale nie wiedziałam czy on też. Teraz się okaże.
-Chodzi o to, że....

Tak wiem. Ten rozdział jest do dupy xd No nic. Początek pisałam na polskim :p Mam nadzieję, że się wam podoba.
Pozdrowioooonka /Nataa ♥
PS: Tam jest link. Jeśli masz czas to możesz go skopiować i otworzyć w nowej karcie :)
PS2: Tak dla jasności. [t.i] to znaczy 'twoje imię', a [t.n] - 'twoje nazwisko' :)

About me

Hejj!!
Tu ja- Koni. Widziałam, że Natii opowiedziała już trochę o mnie, ale napiszę coś jeszcze.
Uwielbiam czytać książki.
Kocham czekoladę
Gram w tenisa.
Bardzo lubię robić zdjęcia. W przyszłości chcę zostać fotografem.
Jak wiecie jestem Directionerką. Ale lubię też słuchać Seleny Gomez, Demi Lovato, Katy Perry i Little Mix.
Jestem szalona i zwariowana. Prawie cały czas się śmieję, czasami aż do płaczu.
To ja:
Jak wam się podoba imagin Natalii? Bo mi bardzo.
Jeżeli zastanawiacie się o czym będę tu pisać, to sama nie wiem (mądra ja, haha). Coś się wymyśli.
A dzisiaj nie poszłam do szkoły, bo jestem chora...
Miłego dnia!! :)
/Koni <3

niedziela, 3 listopada 2013

Imagin #1 Niall


Imagin #1 Niall

Obudził mnie jakiś trzask dobiegający z kuchni. Natychmiast zerwałam się z łóżka i pobiegłam na dół sprawdzić co się dzieje. To co tam zobaczyłam było dla mnie szokiem. Momentalnie zaczęłam się trząść, a pojedyncze łzy spływały mi po policzkach. Ujrzałam mojego tatę leżącego na ziemi. Był cały od krwi. Nie wiedziałam co zrobić. Oszołomiona jakimś cudem zadzwoniłam na policję. Aż do ich przyjazdu stałam nie ruchomo patrząc się na prawie umierającego rodzica. Nie wierzyłam w to co się stało.
Gdy karetka już odjechała, od razu wsiadłam do samochodu i pojechałam w stronę szpitala. Obawiałam się najgorszego. Będąc już na miejscu podbiegłam do pierwszej pielęgniarki jaką spotkałam i spytałam o mojego ojca.
-Spokojnie. Pan [t.n] żyje, lecz jest w ciężkim stanie. Na razie nie można mu przeszkadzać. Proszę, żeby pani usiadła w poczekalni.
-Dobrze. Poczekam.
Zaczęłam się denerwować. Co prawda pielęgniarka powiedziała, że mojemu tacie nic nie jest, ale ja i tak się bałam. Cały czas nie byłam w stanie wyobrazić sobie co się stało. Przed moimi oczami ukazały się tylko dwa obrazy. Jeden podobny do drugiego. Na pierwszym była moja mama. Byłam świadkiem jej śmierci. Dzisiaj rano widziałam to samo co wtedy, kiedy.... Ta krew.... Na obu obrazach byli moi bliscy i to było najgorsze. Zaczęłam płakać. Wtedy podszedł do mnie jakiś chłopak w okularach i kapturze. Usiadł obok mnie i spytał co się stało. Nie byłam w stanie opowiedzieć mu co przeżyłam. Łzy coraz bardziej i częściej spływały po moich policzkach. Trochę się zdziwiłam, ponieważ nagle obcy mnie przytulił i próbował mnie uspokoić. Podniosłam głowę i spojrzałam na niego. Zdjął okulary, a ja ujrzałam błękitne jak niebo oczy.
-Hej.
-Cze..eść - odpowiedziałam dławiąc się łzami.

-Chyba nie chcesz rozmawiać o tym co tu zaszło, ani co tu robisz, więc zacznijmy jakiś inny temat. Jak masz na imię?
-[T.I], miło mi.

-Niall. Może mnie kojarzysz z zespołu, ale jeśli tak to nie krzycz, proszę.
O jezu... To był Niall Horan, z mojego ulubionego zespołu One Direction! Nie mogłam uwierzyć! Przytulałam się przed chwilą z moim idolem, którego plakaty mam powywieszane w całym pokoju! Spełniło się moje marzenie!
-O jezu... - tylko to mogłam z siebie wydusić.
-Czyli jednak mnie kojarzysz?
-Kojarze to mało powiedziane. Ja wiem o tobie prawie wszystko.
-Hah.
Rozmawialiśmy ze sobą dość dłuższy czas, nie jestem w stanie powiedzieć ile, ponieważ byłam zbyt.... zajęta.... by patrzeć na zegarek. Nagle z sali mojego taty wyszedł lekarz. Poprosił mnie żebym podeszła.

A więc, to pierwsza część mojego pierwszego imagina. Myślę, że będą 3 części. Mam nadzieję, że się wam podoba :) Proszę o komentarze z ocenką
.
Pozdrawiam /Nataa ♥

Witamy!

Siemanko!
Mam na imię Natalia, tego bloga prowadzę razem z moją przyjaciółką Koni. Niestety Koni nie będzie w stanie dodawać postów tak często jak ja, ponieważ ma jeszcze na głowie 3 inne blogi... No nic, może się wam trochę przedstawimy. Obie mamy po 13 lat, jesteśmy wysokie. Ja jestem niebieskooką brunetką, natomiast Koni jest ciemną blondynką o zielonych oczach. Napewno w trakcie naszego uczęszczania na blogu zauważycie, że czasami nam odwala.... Hah :)
Nie mam pojęcia o czym będzie pisać Koni, ale ja chciałabym pisać imaginy. Jeśli miałybyście/mielibyście jakieś prośby żebym napisała dla was imagin, to śmiało możecie pisać w komentarzach :) Hahaha Koni już ma życzenie... Mam jej napisać imagin z Louisem... Aha, o najważniejszej rzeczy bym zapomniała. Obie jesteśmy Directioner Forever <3 są tu jakieś nasze siostry bądź bracia?


Pozdrawiamy i 'dozobaczenia ' w kolejnym wpisie :)